czwartek, 16 marzec 2017 00:00

Seksedukacja według PiS - czyli nic się nie zmieniło Wyróżniony

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

23 marca 2017 r. na posiedzeniu ONZ Komisji ds. Statutu Kobiet rząd Prawa i Sprawiedliwości ma dokonać w imieniu Polski kolejnego ideologicznego, epokowego kroku, polegającego na uznaniu nieznanych prawu międzynarodowemu praw reprodukcyjnych i zdrowia seksualnego – alarmowała podczas specjalnie zwołanej w Sejmie konferencji Magdalena Trojanowska (inicjatywa rodziców „Stop Seksualizacji Naszych Dzieci”), tłumacząc, iż jej orgaznizacja jest tymi działaniami co najmniej zaniepokojona.

Inicjatywa rodziców „Stop Seksualizacji Naszych Dzieci” wydała specjalne oświadczenie, w którym stwierdza:

„Wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec działań rządu Prawa i Sprawiedliwości naruszających podstawowe prawa rodziny i dzieci. Wbrew swoim obietnicom wyborczym rząd nie wypowiedział Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, która w rzeczywistości sankcjonuje przemoc wobec psychiki dzieci i naruszanie wolności rodziny. Akt ten wzywa na przykład do wykorzenienia uprzedzeń, zwyczajów, kultury, tradycji, religii, honoru opartych na stereotypowym modelu roli kobiet i mężczyzn.

W tym celu nakazuje wprowadzenie programowej indoktrynacji na wszystkich poziomach edukacji oraz w mediach, klubach i przestrzeni społecznej zmierzającej do zastąpienia tożsamości płciowej męskiej i żeńskiej płynną tożsamością gender. Ogranicza też inne wolności i prawa obywatelskie realizując zobowiązania narzucone przez konwencję rząd Prawa i Sprawiedliwości podejmuje kolejne groźne dla rodziny i dzieci akty prawne.

W czerwcu 2016 r. rząd PiS w imieniu Polski zobowiązał się wykonać listę działań Komisji Europejskiej na rzecz przyspieszenia równego traktowania osób LGBTI. Na skutek poparcia obecnego rządu po raz pierwszy wszystkie państwa UE przyjęły jednolitą politykę wspierającą postulaty środowiska lesbijek, gejów, bi-, trans- i interseksualistów.

W grudniu 2016 roku Polska zgodziła się na powołanie niezależnego eksperta ONZ ds. przeciwdziałania przemocy ze względu na orientację seksualną i tożsamość genderową. W ten sposób po raz pierwszy w historii agenda LGBTQ stała się celem narodów zjednoczonych. Nowy ekspert już oświadczył, że wolności LGBTQ są ważniejsze niż wolność religijna i wolność słowa, co jego zdaniem uzasadnia ograniczenie tych ostatnich. Zamierza on też egzekwować wprowadzenie w państwach edukacji seksualnej z naciskiem na tzw. przeciwdziałanie dyskryminacji.

 

23 marca 2017 r. na posiedzeniu ONZ Komisji ds. Statutu Kobiet rząd Prawa i Sprawiedliwości ma dokonać w imieniu Polski kolejnego ideologicznego, epokowego kroku, polegającego na uznaniu nieznanych prawu międzynarodowemu praw reprodukcyjnych i zdrowia seksualnego. Jeśli rząd nie wycofa się z poparcia dla poprawek państw UE do dokumentu końcowego 61 posiedzenia Komisji ds. Kobiet ONZ, może to doprowadzić m.in. do uznania aborcji za prawo człowieka, co byłoby jawnym pogwałceniem prawa do życia.

Uchwalone przez rząd PiS prawo oświatowe zobowiązuje szkoły do prowadzenia tzw. działań antydyskryminacyjnych. Przykładami takich działań z okresu rządu PiS są akcje „Tęczowy piątek” Kampanii Przeciwko Homofobii, „16 piątków przeciwko dyskryminacji” Fundacja Autonomia, czy kodeksy równego traktowania oraz zwykłe zajęcia seksedukatorów. Takiego najazdu seksedukatorów na placówki szkolne nie było nawet za czasów poprzedniego rządu.

Aktualnie rząd wprowadza do szkół kolejną edukację seksualną. Seksedukatorzy zwani tutorami mają prowadzić zajęcia z dziećmi bez nadzoru pedagogicznego. Oznacza to, że według zamierzeń rządu PiS już nie tylko nauczyciele mają wyręczać rodziców będących naturalnymi wychowawcami dzieci we wprowadzaniu je w tak delikatne sfery jak płciowość i prokreacja.”

Organizacje zrzeszające rodziców uważają, że rząd PiS celowo podejmował działania utrudniające edukację domową. Zdaniem Trojanowskiej działania te nie są przypadkowe i wynikają bezpośrednio z deklaracji, jakie rząd PiS złożył na forum międzynarodowym. Pozostają przy tym w jawnej sprzeczności z prawem naturalnym oraz Konstytucją.

„Żądamy, aby PiS prowadził jawną dla polskich obywateli i zgodną z polskim prawem politykę dotyczącą rodziny i powstrzymał działania prowadzące do demoralizacji dzieci” skonstatowała.

Zaniepokojeni obecną sytuacją rodzice domagają się wypowiedzenia konwencji antyprzemocowej.

– Jeśli chodzi o dzieci, które się narodziły, rząd PiS traktuje je, jakby były państwowe. Jeszcze gorzej jest z tymi dziećmi, które narodzić się nie zdążyły jeszcze – podsumował Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro-Prawo do Życia. Przypomniał, że PiS w kampanii wyborczej obiecywał poprawić sytuację dzieci nienarodzonych. – Wydaje się, że dobrą zmianę rząd PiS powinien zacząć od siebie – zauważył.

Z kolei prawnik Olgierd Pankiewicz przypomniał art. 18 Konstytucji: „Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej”. Dodał, że Prawo i Sprawiedliwość prowadząc taką a nie inną politykę w sposób rażący łamie Konstytucję i to nie tylko w tym punkcie. – Państwo chce powierzyć edukację seksualną dzieci osobom, których nie można kontrolować i które będą eksperymentować na dzieciach – ostrzegał.

za prawy.pl

Piotr Zajkowski

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Wideo