Aborcja

Oceń ten artykuł
(8 głosów)

Mord na niewinnym człowieku, małym bezbronnym dzieciątku jest ważnym elementem ideologii gender. Jest naturalnym następstwem. Gender bez aborcji nie miała by sensu. Jeśli bowiem zachęcamy do niekontrolowanego seksu wszystkich ze wszystkimi, zupełnym i naturalnym wynikiem jest poczęcie się dziecka w łonie nastoletniej dziewczynki, później kobiety. Ponieważ liczy się tylko zwierzęce zaspokojenie popędu, o odpowiedzialności za dziecko być nie może.

Każdy Twój krok ku obronie życia, jest krokiem przeciw gender.

Źródła aborcji

Aborcja w dzisiejszym świecie to wydarzenie z pewnością nieporównywalne z niczym w skali całych dziejów ludzkości. Popatrzmy na fakty. Legalnie rozpoczęła swój nowożytny marsz od roku 1949 w Japonii, gdzie zalegalizowano ją w majestacie prawa stanowionego. Wprawdzie wcześniej była dostępna w Rosji bolszewickiej, ale tego faktu nie należy łączyć bezpośrednio, gdyż państwo sowietów było powszechnie uważane za bandyckie, więc do naszych rozważań nie będziemy tego brali pod uwagę. Twierdzę, że istota sprawy rozpoczęła się właśnie w Japonii, ponieważ kraj ten wszedł po II wojnie światowej w orbitę świata demokratycznego, a więc takiego jaki uważaliśmy, że jest w miarę uczciwy i wolny od totalitarnej przemocy. Po Japonii prawo do zabijania dzieci szybko rozprzestrzeniło się na cały zachodni świat, by w latach 70 XX wieku ogarnąć prawie wszystkie państwa Europy i Ameryki. W Polsce jak powszechnie wiadomo ustawa o możliwości zabijania dzieciątek weszła w 1953 r. Od tego czasu do roku 1993 kiedy to ograniczono wykonywanie aborcji tzw. kompromisem, zabito około 20 mln maleńkich polskich dzieci. Tylko w Polsce. Obecnie prawie w każdym państwie świata mniejszym lub większym zbrodnia dzieciobójstwa jest zalegalizowana w tzw. przepisach, ustawach, konstytucjach. Okrucieństwo to wobec bezbronnych nazywane jest różnie – prawem człowieka, świadomym wyborem, zdrowiem reprodukcyjnym, planowaniem rodziny, kontrolą narodzin itp. Jak świat długi i szeroki zbrodnię nazwano cnotą i napojono tym całe narody. Ostrożne szacunki wskazują na około 40 milionów aborcji rocznie na świecie i to licząc tylko operacje tzw. chirurgiczne. Gdyby dodać do tego setki tysięcy zarodków niszczonych podczas procedur in vitro, prawdopodobnie setki tysięcy zabijanych zarodków pigułkami RU 486, może miliony zarodków niszczonych przez różnego rodzaju antykoncepcję, spiralki, „pigułki dzień po” to liczba zbrodni jest praktycznie nie do określenia. Z pewnością może przekraczać owe 40 mln wielokrotnie. Tak, to co dzieje się dziś i na przestrzeni ostatnich 70-80 lat można nazwać rzezią niewiniątek. Jak więc wytłumaczyć źródło tego zjawiska? Jak logicznie znaleźć przyczyny które za tym stoją? Te pytanie w sumie nie są często zadawane nawet wśród obrońców życia. Skupiamy się przeważnie na informowaniu o zbrodni, na bieżących sprawach związanych o walką o życie, ale gdzie leży źródło które sprawia, że całe narody są pijane krwią pomordowanych swoich własnych dzieci. Ktoś powie i zresztą to jest prawda, że dzieciobójstwo było obecne przez całe dzieje ludzkości. Tak było, nikt temu nie zaprzeczy. Składanie ofiar z dzieci Molochowi i innym demonom jest opisane nawet na kartach starego testamentu. Historia potwierdza te wydarzenia. Niemniej jednak przez wieki były to działania raczej ukrywane i wykonywane potajemnie niż powszechnie praktykowane i nazywane prawem człowieka. Skala aborcji w wiekach przeszłych o ile była była jednak marginesem i to do tego surowo karanym, zwłaszcza w czasach chrześcijaństwa. Tak więc wydarzenia obecne są bez precedensu. Obecna rzeź nie ma porównania z niczym, a konsekwencja w jednolitym podejściu do aborcji na całej ziemi jest zastanawiająca. Bo to że jakieś jedno czy drugie państwo rządzone przez taka czy inna juntę zbrodniarzy, wprowadza nie ludzkie prawo i jawnie kpi sobie z człowieka i jego godności to nie może dziwić i nie dziwi. Ale dziś jest zgoła inaczej. Zabójstwo dziecka nienarodzonego powszechnie jest uważane za podstawowe prawo. Gorzej, miliony chrześcijan na świecie uważają podobnie lub co najmniej zachowują zupełnie obojętną postawę wobec tych wydarzeń. Zjawisko zbrodni dzieciobójstwa dziś jest tak powszechne, jak powszechne jest leczenie zębów u dentysty, wizyta u lekarza itd.

Co zatem stoi za tym wszystkim? Czy to tylko przypadek i wynik jakiegoś chaosu, pomyłki, zagubienia, ludzkiej głupoty, wygody sprawił że świat spływa krwią niewinną? Jestem przekonany że to nie możliwe by to tak samo wyszło. To nie mozliwe. Za dużo jest w tym konsekwencji i jednolitych posunięć by nie zauważyć, jakiego logosu w tym wszystkim. Kto zatem za tą zbrodnia stoi. Uważam że wyjaśnienie powinno iść dwutorowo.

Pierwszy tor to wyjaśnienie na gruncie typowo naukowo poznawczym.

 

Z pewnością dla organizacji trudniących się tym procederem są to ogromne pieniądze. Instytucje, szpitale, kliniki wreszcie ludzie tam pracujący zarabiają krocie. Oczywiście jest to ważny argument. Pieniądz jest bowiem silnym magnesem i wielu dopuści się każdej niegodziwości byleby wziąć za to pieniądze. Zresztą za wykonanie „ mokrej roboty” zawsze trzeba było zapłacić i to jest zgodne z tradycją jak świat długi i szeroki. Innym ważnym argumentem jest, że dziecko w łonie matki nie jest uważane za dziecko. Terminy medyczne określają maleńkiego człowieka płodem, zygotą, zarodek, embrion itp. Bardziej wulgaryzując to pojęcie zwłaszcza na wczesnym etapie rozwoju mamy nazwę zlepek komórek, tkanek. Zatem z pewnością mamy do czynienia z odczłowieczeniem dziecka. Ono nie jest dzieckiem w myśl obecnego systemu nazewnictwa. Kiedy więc nie mamy do czynienia z człowiekiem, łatwiej jest zdecydować się na tzw. zabieg. Sumienie jest spokojne lub przynajmniej bardziej uspokojone. Kolejnym ważnym argumentem jest tzw. efekt stada, wszyscy to robią więc to musi być dobre, większość raczej się nie myli. Łatwiej jest bowiem iść z prądem i głównym nurtem tłumu niż być samotnie przeciw. Jeżeli niskie pobudki tłumu wzmacniane są silnym przekazem medialnym opór jest tym trudniejszy. Autorytet mediów, instytucji, ekspertów wywiera tak ogromny wpływ na pogląd pojedynczego człowieka, często człowieka o słabym charakterze, że łatwo poddaje się poglądom innych. Przyjmuje je niejako za swoje.

Obecnie żyjemy z pewnością w czasach rozpasanego hedonizmu, czyli maksymalizacji przyjemności przy jednoczesnym uciekaniu od trudu i cierpienia. Nastąpiła podmiana wartości, dobre jest to co jest przyjemne, złe wszystko co nie przynosi satysfakcji, doznań, wygody. Oczywistem jest, że dziecko które przychodzi na świat wymaga opieki, trudu i wyrzeczeń. Hedonistyczny styl życia napotyka więc mocną przeszkodę na swoje drodze. Aborcja jest zatem rozwiązaniem wychodzącym naprzeciw oczekiwaniom współczesnego hedonisty. Argumentów za aborcją więc nie brakuje zarówno po stronie wykonawców „ zabiegu” jak i jej odbiorców. Jednak te argumenty przytoczone powyżej nie dają odpowiedzi dlaczego w ciągu kilku dziesięciu lat na całym świecie ukształtowanym jednak na fundamencie chrześcijańskiego dekalogu, gdzie -nie zabijaj- jest kluczowym aksjomatem, dokonała się taka potężna przemiana. Uważam, że powody te nie są wystarczającymi odpowiedziami, źródło aborcji leży gdzieś głębiej. Jeżeli przeanalizujemy badania ludzi rzetelnie oceniających skutki dzieciobójstwa w umysłach matek, skutki dla ich psychiki to dochodzimy do wniosku, że kobiety te mają głęboki wyrzut sumienia, choć mocno to ukrywają. Matki czują, że dokonały zbrodni na własnym dziecku. To powoduje zaniżenie własnej wartości. Człowiek bowiem mimo dokonywanych zbrodni pozostaje człowiekiem i ma swoją godność. Destrukcja osobowości kobiety jest widoczna a syndrom postaborcyjny w matce obecny do końca życia. Cóż zatem jest źródłem? Zanim jednak sformułuję odpowiedź kilka słów chciałbym poświęcić pornografii i całej nowej kulturze seksualnej w świecie. Aborcja to w oczywistej postaci skutek odejścia od kultury monogamicznego związku jednej kobiety i jednego mężczyzny którzy przez całe życie tworzą nierozerwalne małżeństwo i wychowują własne potomstwo. Od czasów rewolucji seksualnej końca lat sześćdziesiątych XX wieku do dziś przemysł pornograficzny zdążył przeorać całkowicie system myślenia całych narodów. Jeżeli bowiem dopuszczamy nieskrępowane niczym seksualne współżycie, rozbudzamy potężne siły tkwiące w człowieku. Seks może być potężnym czynnikiem zniewalającym człowieka. Dziś mamy do czynienia po kilkudziesięciu latach rozpowszechniania pornografii całe dziesiątki milionów ludzi uzależnionych od seksu. Seksualizacja praktykowana jest w szkołach podstawowych i przedszkolach w wielu krajach zachodnich, (często bywa przymusowa jak Niemcy , Skandynawia) pobudza do coraz głębszych dewiacji seksualnych. Jak narkoman potrzebuje coraz mocniejszych dawek odurzających tak seksoholik potrzebuje coraz to nowszych doznań i ostrzejszego seksu. Nie możemy więc dziwić się wcale, że naturalnym i logicznym krokiem po seksie jest poczęcie się dziecka w łonie kobiety. Dziecko to jednak nie jest oczekiwane przez nikogo ani przez ojca ani przez matkę, jest ubocznym produktem zwierzęcego zaspokojenia chuci człowieka. Pornografia to potężne źródło aborcji. Zatem ktoś kto organizuje i czerpie zyski z pornografii jest z pewnością odpowiedzialny za aborcję, gdyż jest to naturalny skutek niepohamowanego współżycia seksualnego na świecie. Niemniej jednak to w dalszym ciągu nie tłumaczy, dlaczego każde państwo świata dopuszcza zbrodnię dzieciobójstwa i nazywa to „prawem”. Czyż wszyscy politycy na świecie są seks-narkomanami ? Czyż wszyscy są tak zaślepieni że służą pornograficznemu lobby?. Uważam więc, że to nie w pornografii leży najgłębsze źródło aborcji. To jest bardzo ważne ogniwo tego łańcucha, ale nie najgłębsze. Wyjaśnienie powinno iść dwutorowo.

Pewne światło rzuca na sprawę konferencja klimatyczna w Kopenhadze w roku 2008. Zanim hakerzy nie wydostali tajnej korespondencji pomiędzy klimatologami europejskimi i amerykańskimi z której wynikało, że teoria o globalnym ociepleniu związanym z działalnością człowieka jako producencie dwutlenku węgla jest zwykłym oszustwem klimatologów na zamówienie ważnych osobistości i instytucji na świecie, wszyscy byli przekonani o tym jako o rzeczywistej przyczynie ocieplenia klimatu. Pamiętamy te propagandowe programy publicystyczne, artykuły w gazetach, rozprawy naukowe jak to trzeba chronić ziemię przed człowiekiem, ograniczać przemysł. Po opublikowaniu tych informacji sprawa była szeroko komentowana w gazetach. W Polsce pisała o tym Rzeczpospolita – w tym czasie jeszcze w miarę niezależne pismo. Zastanawiające jest jednak jak rządy najważniejszych państw nabrały wody w usta. Nikt nie tworzył komisji dochodzeniowych, śledczych. Na aferę rozporkową Clintona wydano miliony a na to by zbadać jak paru oszustów wprowadziło wszystkich w błąd nie było determinacji. Nie było, ponieważ najważniejsze rządy są zainteresowane utrzymywaniem tego kłamstwa w świecie. Dlaczego o tym wspominam? W Kopenhadze podczas tej konferencji klimatycznej wydarzyła się rzecz bez precedensu na skalę światową. Oto jeden z ministrów duńskich, była to bodaj minister zdrowia zaapelowała do zgromadzonych tam osobistości o konieczność szerokiego dostępu do aborcji na świecie, ponieważ każde narodzone dziecko to określona ilość dodatkowego dwutlenku węgla na ziemi. Jej zdaniem trzeba koniecznie aborcję upowszechnić aby ludzi rodziło się jak najmniej, tym samym ziemi będzie lżej. Zgromadzone tam światowe osobistości biły brawo, nikt nie zaprotestował. Prezydenci , koronowane głowy, ministrowie, premierzy delegaci rządowi, kogo tam nie było?. Chciało by się rzec tym ludziom, to samych siebie abortujcie z tego świata, skoro chcecie ulżyć ziemi. Oni mają prawo do życia dzieci afrykańskie i dzieci zwykłych ludzi już tego prawa nie mają, gdyż obciążają klimat.

Kiedy zastanowimy się głębiej nad tym wydarzeniem i popatrzymy na zbrodnię dzieciobójstwa poprzez skalę światową to dochodzimy do wniosku że źródłem aborcji jest jakaś wpływowa, ogromnie bogata grupa osób i instytucji które koordynują naciski i potężne lobby na rzecz zabijania dzieci we wszystkich państwach. Wyraźnie widać jakiś międzynarodowy plan skierowany przeciwko człowiekowi. Wszystko tu łączy się w logiczną i spójną całość. Ktoś pozwala na gigantyczną rewolucję seksualną, najważniejsze media wspierają ten temat. Aborcja, pornografia legalizowane w bardzo bliskim czasie w wielu krajach. Homoseksualizm decyzją głosowania zostaje wykreślony z listy dewiacji i chorób. Przegłosowano że odtąd jest naturalny – bo tak. Zaraz za tym pojawia się ideologia gender ze swoimi jawnymi konotacjami z marksizmu. Całkowicie sprzeczna z naturą człowieka. Gender zyskuje katedry, naukowców, instytucje. Kto i jakie siły sprawiają, że w tak krótkim czasie zostaje odwrócony porządek i wchodzi do instytucji i przepisów ustawodawczych. Tu potrzebne są jakieś ogromne wpływy i możliwości by zrealizować rzeczy tak sprzeczne z naturą i wmówić narodom, że odtąd to jest prawda i to jest dobre. Dziś demokracja jest fikcją. Starsi z pewnością pamiętają, że w  komunizmie był taki cel – stworzyć nowego sowieckiego człowieka, charakteryzującego się miłością do systemu socjalistycznego. Obecnie instytucje unijne budują człowieka europejskiego na podobnym modelu i podobnymi mechanizmami. Aborcja to bardzo ważny element nowej ideologii. Ideologii której celem jest stworzenie bezmyślnego niewolnika kochającego swoją władzę i jej wiernopoddańczą służbę. W Szwecji obecnej donos na sąsiada, który nie podziela państwowej wizji jest obywatelskim obowiązkiem.

Aborcja i jej najgłębsze źródła tkwią w nowym pełzającym totalitarnym systemie, powoli lecz nieubłaganie ogarniającym świat. Każdy jednak system totalitarny ma swoich władców, sponsorów, ideologów i oficerów oraz „pożytecznych idiotów”. Nie rodzi się z drzewa, powstaje w ludzkim umyśle, umyśle który wsparty pieniądzem, wpływami, kontaktami koordynuje projekt i prowadzi go dalej. Dokąd zmierzamy? Jaki będzie koniec tego szaleństwa? Kiedy krew niewinna przestanie płynąć.

Na te pytania dziś nie ma odpowiedzi. Twoją odpowiedzią może być przyłączenie się do małej grupy obrońców życia.

Drugi tor wyjaśnień gdzie tkwi źródło aborcji to interpretacja według chrześcijańskiej koncepcji człowieka. Wyjaśnienie to opiera się na powyższym opisie niczego z niego nie ujmując, natomiast dodaje uzupełnienie w świetle wiary Kościoła Powszechnego.

Wyjaśnienie to nie będzie zrozumiałe dla kogoś kto nie jest człowiekiem wierzącym w Boga. Szczególnie dla kogoś, kto nie podziela chrześcijańskiej antropologii i jej fundamentu jakim jest Jezus Chrystus jako Syn Boga i Odkupiciel człowieka. Jak wiemy zgodnie z Ewangelią i Pismem Świętym Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo. Nadał mu swą godność i obdarzył szczęściem. Człowiek grzesząc zerwał więź z Bogiem przez co został poddany wpływowi grzechu. Szatan jako główny sprawca upadku człowieka, jest jego przeciwnikiem od samego początku. Chrystus Pan który umarł za nasze grzechy zapowiadany przez wszystkich proroków Starego Przymierza, przyszedł na ziemię przybrał nasze człowieczeństwo w pełni, żył, nauczał i poniósł śmierć męczeńską za nasze grzechy. Jeżeli wierzymy w tę Prawdę, jeżeli uznajemy to za rzecz oczywistą, to równolegle musimy zdawać sobie sprawę z rzeczywistości duchowej która nas otacza. Ta rzeczywistość to nieustanne zmaganie się dobra ze złem. Pośród nas obecny jest Bóg, który wzywa do nawrócenia oraz jego aniołowie, ale także pośród nas obecny jest realny osobowy byt zły do najgłębszych granic zła jakie może istnieć. Tym bytem osobowym jest szatan. Każdy wierzący chrześcijanin zdaje sobie z tego sprawę, podkreślam wierzący, ponieważ chrześcijan tzw. „tylko z nazwy ” są miliony.

 

cdn.

 

Czytany 9055 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 09 wrzesień 2013 18:57

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Wideo